Piątek, 2:45. Właściwie już sobota. Ale to, co zakończone, trwa nadal, to co się kończy, dopiero się zaczyna. Choć większość śpi, nie śpią ci, którzy nie chcą lub nie mogą albo coś im spać nie pozwala. Ponieważ o tej porze sporo się dzieje - jak kraj długi i szeroki.