"W tej powieści Hans Hellmut Kirst rozlicza się z bezprawiem nazizmu hitlerowskich Niemiec; oddaje grozę i rozmiar zbrodni dokonanych na Polakach i Polsce, którą Niemcy chcieli ""przekształcić"" - trawestując słowa rozkazu Hitlera do Hansa Franka - ""w żywą kupę gruzów"". Kirst określił tę książkę jako ""opowieść o pewnej baterii (w której najprawdopodobniej sam służył) wielkoniemieckiego Wehrmachtu, biorącej udział w wojnie przeciwko Polsce w okresie od 1 do 28 września 1939 roku"".
Autor przyznaje, że choć Niemcy szybko zdobyli teren, to nigdy nie udało się im zdobyć Polaków. Nie pomogły łapanki, obozy, rozstrzeliwania i represje stosowane na niespotykaną dotąd skalę. Jest to niezwykle odważne przyznanie się pisarza (Niemca !) do winy, w tym także do podpisania 26 sierpnia 1939 roku przez Niemcy i Rosję niesprawiedliwego dla Polaków ""czwartego rozbioru Polski"".