Zniewoleni to kontynuacja tematyki uzależnień od alkoholu i narkotyków. Publikacja stanowi rezultat rozmów z osobami, które musiały sięgnąć dna, żeby się od niego odbić i rozpocząć nowe życie.
Pandemię koronawirusa trzeba zawsze starannie oddzielać od rozmaitych interesów politycznych, które możni tego świata starają się przy jej pomocy wygrać. Interesy te nie są wcale tajne – można powiedzieć, że w modelowy i zupełnie jawny sposób ujawniła je dosłownie kilka dni temu on-linowa wersja .
Wątek retrospektywny to wydarzenia rozgrywające się w 1981 roku, na początku stanu wojennego, ukazujące tragiczne losy rodziny Skórzewskich. Jeden z jej członków, górnik Jacek Skórzewski zostaje ciężko ranny w czasie pacyfikacji kopalni „Wujek", w wyniku czego umiera....
Historia sumeryjskiej bogini wojny i miłości Inanny, zstępującej do podziemnej krainy umarłych, by po kilku dniach powrócić do świata żywych, jest jednym z najstarszych mitów ludzkości, którego echa odbijają się w świętych tekstach Babilonu, Grecji czy chrześcijaństwa.
Po odzyskaniu pamięci profesor Wilczur wraca do pracy w swojej klinice. Odzyskuje stanowisko i znów cieszy się szacunkiem, ale nie dla wszystkich jest to szczęśliwy rozwój wydarzeń. Zniechęcony podstępnymi intrygami ucieka z powrotem na wieś – tam, gdzie czuje się naprawdę potrzebny.
"Wspomnienia z martwego domu" to wybitna, a zarazem najbardziej osobista powieść Fiodora Dostojewskiego, w której opisał on życie w syberyjskim więzieniu. Pisarz m.in. za krytykę carskiej polityki został skazany na karę śmierci. Ostatecznie, car zmienił wyrok na więzienie i ciężkie roboty, a Dostojewski spędził cztery lata na katorżniczej pracy.
Napisana pół wieku przed bolszewickim przewrotem powieść, ukazuje ponury los społeczeństwa oddanego we władanie ponurym ideologiom. Za współczesnych sobie „biesów” uważał Dostojewski wszelkiej maści rewolucjonistów, nihilistów, ale też i okcydentalistów (zapadników) i tych którzy w imię liberalnych idei odchodzą od chrześcijaństwa.
„Był sobie pies”. Albo… „Dawno, dawno temu był sobie pies”. Tak można by zacząć opowieść o bohaterze tej książki, gdyby była bajką. Bajką jednak nie jest. To prawdziwa historia o psach, które ratują ludzi w górach. A zatem ani „dawno temu”, ani tym bardziej „był sobie”, bo wciąż jest. On i jego koledzy. Są na każde wezwanie.
Niewiele było w historii Polski Ludowej tak wielkich ekscesów jak Festiwal Młodzieży w 1955 roku. Na fali tego święta na moment uchyliła się szczelina na świat, który z impetem wdarł się na ulice Warszawy i wymknął spod kontroli rządzących, języki się ze sobą zmieszały, a każdy chciał zobaczyć inny kolor skóry czy powąchać zagraniczne perfumy.
W zachwycającej niekonwencjonalną formą powieści „Ten się śmieje, kto ma zęby” Zyta Rudzka po raz kolejny śmiało eksperymentuje z językiem i urzeka oryginalnym, bezkompromisowym stylem.
Autor opowiada językiem gawędziarskim i z dużym poczuciem humoru o przeważnie autentycznych sytuacjach, mniej lub bardziej dramatycznych i komicznych, jakie zdarzają się pomiędzy personelem, pacjentami w lokalu psychiatrycznym.